Przejdź do głównej zawartości

Tarot Nordacki

 Wiele miesięcy temu, gdy starałem się odtworzyć w Bialenii Hermetyczny Zakon Pleromy, wpadłem na pomysł, by wzmowić prace nad Tarotem Bialeńskim. W pierwszej kolejności postanowiłem zająć się wielkimi arkanami (22 karty), które według większości (choć nie wszystkich) okultystów odgrywają kluczową rolę w tarocie. 

Chętnych do zapoznania się z całością tego, niestety dość prędko zarzuconego wątku, zapraszam do lektury: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3048

A dla tych, którym się nie chce lub mają mniej czasu, przedstawię najważniejsze fragmenty, które będą istotne dla dalszej treści artykułu. Stwierdziliśmy, że wielkie arkana przedstawiać będą ważne mikronacyjne archetypy. 

 

0. Troll - odpowiednik realnego Głupca, pierwsza i zarazem ostatnia karta, co symbolizuje początek i koniec drogi rozwoju. Rozpoczynamy wszak działalność w Mikroświecie od luźnego traktowania tej rzeczywistości, i tak samo kończymy. Czy więc jest to droga bezsensowna? Nie, bo końcowy dystans jest efektem dojrzałości i nie jest całkowicie bezpłodny. Realnie "Głupiec" symbolizowany jest przeważnie przez błazna, ale nie spotkałem się jeszcze z wykorzystaniem Stańczyka. Może w tym kierunku powinniśmy iść? Stańczyk siedzący w ministerialnym fotelu, z tyłu napis "Ministerstwo Trollingu". (autor: ja)

1. Objawienie - odpowiednik realnego Maga/Kuglarza. W mikroświecie często pojawiają się osoby, które zarówno w początkowym okresie swojej działalności, jak i nawet później, obiecują niestworzone rzeczy, a potem  ich nie realizują. Właśnie ich ma reprezentować ta karta. Nowe, profesjonalne systemy informatyczne? Proszę bardzo! Skuteczna promocja? Ja to zorganizuję! Tutaj jestem otwarty na propozycje odnośnie od ilustracji (autor: ja)

5. Papiesz/Patriarcha - odpowiednik realnego Hierofanta. Jest figurą ostentacyjnie konserwatywną, w wolnych chwilach pielęgnuje kościółki, ewangelie na codzień i inne rodzaje źle pojętej mirkonacyjnej pobożności. Regularnie szuka guza, w celu, jak sam by to pewnie ujął, duchowego oświecenia mas, najczęściej depcząc przy tym uczucia religijne realowych wyznawców. Reprezentuje ogólne zainteresowanie rytuałami, zapalczywość w dyskusjach na tematy "uduchowione", łatwość obrażenia i potrzebę zaistnienia jako zjebany mesjasz/pasterz mikronacyjnych owiec. (autor: Maciej II; opis wzbudził kontrowersje niemniej karta w podobnym stylu, ale nieco złagodzona miałaby sens)

9. Mikrozof - odpowiednik realnego Eremity. W mirkoświecie wielu jest takich, którzy są lub bywają w tym uniwersum wiele lat i wiele też w nim widzieli. Wydaje się im przeto, że dzięki temu posiedli ogromną wiedzę, doświadczenie i mądrość i mogą mówić, czy wręcz nauczać, jak v-żyć i jak należy zorganizować i poustawiać różnorakie mirkonacyjne kwestie. W rzeczywistości jednak, choć nie zdają sobie z tego sprawy, są oni często starymi grzybami i malkontentami, zapatrzonymi mocno w siebie, a także przekonanymi o własnej wyższości i nieomylności formułowanych wywodów. Niestety te ostatnie niekoniecznie przystają do zastanej rzeczywistości. Stają się więc (o ironio!) tymi, których często w swej eremickiej, czy też mikrozoficznej, działalności zajadle krytykują. Karta ta symbolizuje zatem drogę w poszukiwaniu prawdy i v-oświecenia, która jednak kończy się zgubnie dla wielu jej adeptów poprzez niezrozumienie i brak akceptacji pomysłów ze strony otoczenia, odrzucenie statusu quo, którego mikrozofowie nie mogą zmienić i w konsekwencji ich odizolowanie od v-społeczności. Jako ilustrację na karcie dałbym obraz Pustelnik Niestierowa lub podobny motyw.  (autor: Karol Medycejski)

10. Nordata - odpowiednik karty Koło Fortuny. Ciągłe zmiany decyzji, niestabilność, niepewność jutra, ale jednocześnie szansa na szybkie spełnienie marzeń oraz przeżycie niezapomnianych emocji.
Tutaj możemy wykorzystać Ludzi Morza, czyli starożytnych siewców chaosu. https://weaponsandwarfare.files.wordpres...eople2.jpg (autor: ja)

13. Księstwo Sarmacji - odpowiednik realowej śmierci. Koniec, śmiertelność, zniszczenie, zepsucie. Wielki Szajtan. Okazało się być prawie zabójcze dla Republiki Bialeńskiej i oznaczało koniec pewnej epoki. Chociaż oznacza również przejście (Bialenii) z jednego stanu w drugi. Może również stanowić symbol duchowego odrodzenia (tak jak odrodziła się Republika po bliższym spotkaniu z Szajtanem). Może oznaczać zepsucie i gnicie, tak jak gnije Sarmacja wraz ze swoimi pielęgnującymi wodogłowie obywatelami. Odwrócone oznacza letarg, petryfikację, znużenie mikronacjami, brak aktywności. (autor: Maciej II; to też do dyskusji i złagodzenia).

14. Grzyb - odpowiednim realnej karty Powściągliwości. Karta ta oznacza trudności z podejmowaniem decyzji, niechęć do zmian. Jej pozytywnym aspektem jest duże doświadczenie, niechęć do konfliktów i ryzykownych. Ilustracja nasuwa się sama.(autor: ja)

15. Zielony stolik - odpowiednik karty Diabła, reprezentuje knucie, spiski, zakulisowe intrygi i ukryte cele. Na karcie można umieścić postać Diabła, z dodatkiem symboli Stempla, ISM, itd. 
https://f7481eb677d3e45fab69-143e84f0de5...ees-t-.jpg (autor: ja)

16. Flejm - odpowiednik realnej Wieży, symbol konfliktów, chaosu, destabilizacji. Cóż tu tłumaczyć, sytuacja często w Mikroświecie. Tutaj proponuję wykorzystać ilustrację podpisaną jako Gollum Roku, na tle jakichś zgliszczy. (autor: ja)


21. Pollin - odpowiednik realnej karty Świat, ostatnia karta Wielkich Arkanów, reprezentująca całość naszej rzeczywistości. Oznacza ona realizację planów i osiągnięcie sukcesów.
Na karcie można umieścić m.in. Pollin w wersji stworzonej przez Ronona.  (autor: ja)

Skoro już jakiś czas temu porzuciłem tożsamość narodową na rzecz kontynentalnej, wielkoprzestrzennej (rzekłbym też: imperialnej, ale nie w tym wulgarnym znaczeniu, którego przeważnie się używa w polskiej językosferze), fajnie byłoby powrócić do tego pomysłu, ale przekształcając go z Tarota Bialeńskiego (nigdy nieukończonego) w Tarot Nordacki. Oczywiście będzie to wymagało zmiany przynajmniej części opisów. 

Dlaczego przypomniałem sobie o tym akurat teraz? Dwa dni temu, gdy wróciłem do domu z biblioteki państwowej w Zwierzogrodzie, pod drzwiami czekała na mnie starsza pani. Była wyraźnie zdenerwowana. Poprosiła, żebym jak najszybciej wpuścił ją do środka zanim ktoś ją zauważy. Zdziwiłem się, ale poczułem, że powinienem zrobić to, czego chce. Kobieta przedstawiła się rzadko spotykanym, staromuratyckim imieniem Tekla. Koniecznie chciała, bym zapewnił ją, że nie współpracuję ze służbami muratyckimi, co mogłem zgodnie z prawdą uczynić. 

Pani Tekla opowiedziała mi swoją historię. Od dawna wydaje się jej, że jest śledzona przez muratyckie służby specjalne, które miałyby podejrzewać, że jest ona w posiadaniu... XVIII-wiecznej, unikatowej, ręcznie wykonanej muratyckiej talii tarota. A właściwie tego, co z niej zostało. Pani Tekla otrzymała niewielkie mieszkanie w kamienicy w okresie kalkilizmu. Wcześniej właścicielem całej kamienicy był nieznany jej wróg ludu. Gdy syn nowej właścicielki wymieniał zniszczoną podłogę w jednym z pokojów, odnalazł tam niewielkie zawiniątko. Były to właśnie owe karty. Kobieta postanowiła przekazać je mi, gdy usłyszała, że jestem zagranicznym badaczem tajemnic.

Niestety, nie wszystkie się zachowały. Małe Arkana nie są zbyt interesują, ponieważ, jak to zwykle w tym czasie bywało, nie były one bogato ilustrowane i przedstawiały po prostu daną ilość monet, buław, kielichów i mieczy lub niewyróżniających się królów, królowe, rycerzy i paziów z danym atrybutem. Ubytki w tych kartach można łatwo odtworzyć. 

Ciekawiej ma się sprawa z Wielkimi Arkanami, które najbardziej przypominają tę talię: https://www.tarot.com/tarot/decks/etteilla

Z pewnymi jednak różnicami, mianowicie: 

1/ Głupiec ma zieloną szatę i towarzyszy mu wilk.

2/ Karta Arcykapłanki jest bliźniaczo podobna do karty Maga, z tym, że przedstawia kobietę zamiast mężczyzny

3/ Brakuje kart Cesarza i Cesarzowej (prawdopodobnie zaginęły).

4/ Kochankowie przedstawieni są w lesie, a nie budynku.

5/ Siła przedstawia kobietę rękami otwierającą paszczę bestii.

6/ Ponad Kołem Fortuny nie ma gałęzi.

7/ Brakuje karty Sprawiedliwości (prawdopodobnie zaginęła).

8/ Wisielec stoi na jednej nodze. 

9/ Umiarkowanie nie ma skrzydeł.

10/ Diabeł wyglądem przypomina Czarnoboga.

11/ Wieża jest wyższa, na wzór wieży Babel.

12/ Słońce ma bardziej klasyczny wygląd.

13/ Brakuje karty Świat (prawdopodobnie zaginęła).

Wobec licznych podobieństw, podejrzewam, że karty tarota muratyckiego były adaptacją jednej z klasycznych talii. Nie zmienia to faktu, że jest to cenne znalezisko. Ale czy aż tak cenne, by muratyckie służby miały prowadzić w ich sprawie śledztwo? Tu ocenę już zostawię każdemu z Państwa.

Uważam, że powinniśmy stworzyć własną talię Tarota w oparciu o dysputy na temat Tarota Bialeńskiej oraz odnalezione karty muratyckie. Pierwszy cel: obmyślić wygląd wszystkich kart. Gdy już je opiszemy, trzeba będzie modlić się do Welesa o zesłanie nam grafika.

Zapraszam do burzy mózgów. Do dzieła!

 

Komentarze