Przejdź do głównej zawartości

Skąd przyjdzie Imperator?

„Dla kamerdynera nikt nie jest bohaterem… nie dlatego by ten nie był bohaterem, lecz dlatego, iż tamten jest kamerdynerem.“

Źródło: https://quotepark.com/pl/cytaty/387856-georg-wilhelm-friedrich-hegel-dla-kamerdynera-nikt-nie-jest-bohaterem-nie-dlate/

 Dla kamerdynera nikt nie jest bohaterem... nie dlatego by ten nie był bohaterem, lecz dlatego, iż tamtej jest kamerdynerem - Hegel

Celem dzisiejszej medytacji jest rozważanie możliwych sposobów objawienia się suwerena Imperium Novum. Większość mikronautów zna się od lat i mało czym potrafi siebie nawzajem zaskoczyć. Obecne monarchie nie są nijak mistyczne, królowie zawierają pewien kontrakt z obywatelami i w pewnym momencie odchodzą z urzędu (tron jest traktowany jako jeden z urzędów), by znów zostać zwykłymi obywatelami. Daleko odeszliśmy od czasów TomBonda, Piotra Mikołaja i Armina Frederika. Niekiedy pojawiają się wątpliwości, czy w ogóle możemy sobie wyobrazić wybitną osobowość, której zechcemy oddać władzę większą niż zwykłemu prezydentowi.

Czy Imperator może być którymś z nas, zwykłych mikronautów, którzy zdążyli już wejść w przeróżne spory, zaangażować się w różne niefortunne przedsięwzięcia i wypowiedzieć słowa z których nie są dziś dumni? Z pewnością wielu miałoby wątpliwości co do wielkości tegoż męża. Ale spójrzmy na sprawę od innej strony: czy Imperatorem mógłby zostać ktoś całkowice spoza mikroświata? 

Mało prawdopodobne jest, by osoba bez doświadczenia mikronacyjnego nagle stworzyła imperium w sposób na tyle przemyślany, by mogło ono spełniać kryteria przedstawione przeze mnie w poprzednich artykułach. Bardziej możliwe jest, by imperatorem ogłosił się ktoś, kto dawniej działał już w mikroświecie, ale nie został szczególnie zapamiętany i teraz, bez ujawniania swojej wcześniejszej tożsamości, objawiłby wszystkim swoją Wielką Ideę. 

To budzi kolejną wątpliwość: czy Imperator może być osobą ukrywającą swoją przeszłość? 

Nie sposób sobie jednak wyobrazić, by August nie był którymś z trzech: 1/ mikronautą przyznającym się do swojej przeszłości, 2/ mikronautą nieprzyznającym się do swojej przeszłości, 3/ osobą bez przeszłości mikronacyjnej. 

Czy Imperatorem zostanie ktoś, kto już stoi na czele jakiegoś państwa? Innymi słowy, czy Imperium Novum powstanie jako skutek ekspansji już istniejącej monarchii? Wydaje się, że w takim wypadku już na samym początku pojawiłyby się nieporozumienia narodowościowe pomiędzy osobami, które działały w państwie-matce, a tymi, którzy staną się poddanymi Cesarza w następnej kolejności. Nie wróżyłoby to dobrze projektowi. 

Czy Imperatorem zostanie zręczny polityk, który doprowadzi do połączenia państw, które wspólnie utworzą Imperium Novum? Choć brzmi to obiecująco, nie spoglądajmy pospiesznie za kandydatami na jednoczycieli Nordaty, ponieważ Imperium Novum wcale nie musi powstać na Nordacie, a ponadto osoba wyniesiona do władzy na mocy wielostronnego porozumienia może zostać przez podobne porozumienie korony pozbawiona. A to absolutnie wykluczone w przypadku Nowego Augusta. 

Czy Cesarz może zostać wyniesiony do władzy przez potężnego człowieka lub grupę potężnych ludzi, którzy będą chcieli widzieć w nim realizatora własnych projektów i przedstawiciela własnych interesów? Brzmi to niegodnie, gdy myślimy o absolutnym suwerenie, ale pamiętać musimy, że Imperator działać będzie musiał w realnym świecie i prawdopodobnie nie zostanie koronowany przez samego Boga. Ważne jest przede wszystkim to, by Pierwszy po koronacji rządził samodzielnie i bezstronnie, a okoliczności jego wyniesienia są kwestią drugorzędną, choć oczywiście nie mogą być gorszące.

Czy Imperator objawi się nagle, czy też będzie pojawiał się stopniowo? Z tą kwestią wiąże się następne pytanie: Skąd w Imperium Novum pojawi się wystarczająca liczba poddanych, by państwo to mogło odegrać ważną rolę w dziejach mikroświata? Trzeba szczerze, choć być może z pewnym smutkiem, przyznać, że same idee i sama szlachetność Augusta nie wystarczą, by Imperium Novum wprowadziło nową jakość do mikroświata i rozpoczęło nową epokę. Imperator musi być geniuszem organizacyjnym, a nie tylko marzycielem. On sam będzie znał odpowiedni moment, kiedy objawi publiczności Wielki Projekt i zaprosi do udziału w nim.

Co z przyjaciółmi i ewentualnymi krewnymi Imperatora? Któż jest Jego bratem i którzy są Jego przyjaciółmi? Kto pełni wolę Ojca, który jest w Niebie, ten jest Mu bratem i przyjacielem. Wcześniejsze koligacje nie mogą mieć żadnego znaczenia, Imperium Novum nie może być państwem dynastycznym. Syn Augusta nie będzie miał żadnych praw specjalnych z racji bycia Jego synem. 

A może Imperator nie będzie w ogóle osobą rzeczywistą, lecz narracyjną postacią kierowaną przez przywódców państwa? Nie, w żadnym wypadku, państwo takie byłoby straszliwą oligarchią, którą wkrótce zmiotłyby spory pomiędzy kierującymi sztucznym cesarzem. 

Kimże więc ma On być? Czy jest Ktoś zdolny do spełnienia tych wszystkich surowych kryteriów? Nigdy nie napisałem, że Imperatorem może zostać każdy. Imperator będzie Jeden, Jedyny w dziejach Pollinu. Choć twórcy Mikroświata musieli być osobami wybitnymi, skoro udało im się stworzyć projekt, który w jakiejś formie kontynuowany jest już 27 lat, August musi przewyższać ich pod każdym względem. Łatwiej jest pchnąć kulą niż uchwycić ją w locie i skierować w całkowicie odmiennym kierunku. Tylko Geniusz może zostać Imperatorem. 

Jaką mamy gwarancję, że Imperator w ogóle się pojawi? Żadnej. Równie dobrze kula może przelecieć swój dystans i spaść na ziemię bez zmiany kierunku. Być może nic Wielkiego już się w dziejach Pollinu nie wydarzy. Być może wszystko będzie toczyło się po staremu, coraz wolniej, coraz niżej. A może Odnowiciel już się zbliża? Czy nie byłoby słuszne, by Mikroświat znów stał się młody i płomienny? Czasem to, co słuszne, dzieje się nawet wtedy, gdy jest mało prawdopodobne. 

Jaka jest nasza rola? Czemu służy cykl "Imperium Novum"? Czy mamy być żydami wyczekującymi nienadchodzącego mesjasza? Wbrew pozorom, nasza rola może i powinna być czynna. Idea musi się najpierw pojawić, a następnie rozpowszechnić, zanim doczeka się ewentualnej realizacji. Imperator nie może przyjść w odpowiedniej chwale, jeśli nikt nie będzie na niego czekał. Pollin 2.0. nie może powstać, jeśli nie wymyślimy, czym może się on różnić od Starego Mikroświata. Ta historia nie wydarzy się bez naszego udziału, my musimy ją rozpocząć.

Komentarze