Przejdź do głównej zawartości

Ziołolecznictwo fjarskie

Kilka dni temu przeziębiłem się; miałem nadzieję, że szybko mi przejdzie. Gdy tak się nie stało, zapytałem pomagających mi przy budowie pustelni mężczyzn, co robią mieszkańcy Fjary, gdy zachorują, nie słyszałem bowiem dotychczas o żadnym lekarzu. Wyjaśnili mi, że leczą się u... córki zmarłego przed kilkoma laty zielarza. Nie nazywają jej zielarką (ani ona sama siebie tak nie nazywa), ponieważ w młodości nie interesowała się tą dziedziną i nie chciała uczyć się od ojca. Dopiero "pacjenci" odwiedzający ją po śmierci jego śmierci z prośbą o pomoc, skłonili ją do przestudiowania pozostawionych notatek i co bardziej przystępnych książek zgromadzonych w domowej biblioteczce. Mieszkając w Bialenii nigdy nie leczyłem się u zielarzy, ale cóż - postanowiłem zaryzykować i choćby z ciekawości posłuchać, co będzie miała mi do powiedzenia. 

Dagana okazała się być całkiem rozsądną osobą, niezbyt zachwyconą z roli, którą przyszło jej pełnić w wymierającej społeczności Fjary. Nie ma jednak żadnego konkretnego wykształcenia, jest niezamężna i ma jedynie małe gospodarstwo w którym pracuje sama, przy niewielkiej pomocy sąsiadów, gdy trzeba wykonać cięższą fizycznie pracę. A w końcu trzeba się z czegoś utrzymywać. Zielarka przepisała mi jakieś zioła i na tym spotkanie by się skończyło... Ale nie sądzicie chyba, Drodzy Czytelnicy, że zanudzałbym Was taką opowieścią, gdyby nic z niej nie wynikało? 

Otóż dowiedziałem się, kim był owy Magomed Jandarbijew, którego grób przykuł ostatnio moją uwagę dużą ilością kwiatów i zniczy na nim. Był on ostatnim lekarzem, który na stałe mieszkał na Fjarze. Cieszył się wielkim szacunkiem lokalnej społeczności i do dziś się o nim pamięta. Później przez kilkanaście lat dwa razy w tygodniu Fjarę odwiedzał lekarz z Ahary, ale już od dłuższego czasu tutejszym pacjentom pozostają albo wyprawy łódką na sąsiednią wyspę, albo ziołolecznictwo. Przeważnie decydują się na to drugie. 

Cóż, przynajmniej jedna zagadka rozwikłana.

Komentarze

  1. Ładna ta córka zielarza? Może szuka kandydata na męża? :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na Fjarę, by samemu ocenić. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz