Przejdź do głównej zawartości

Horyzont Nowego Imperium

 Nowe Imperium, Imperium Novum powinno być zupełnie inne niż dotychczas istniejące państwa. Jego nowość nie może sprowadzać się do krótszego stażu od dotychczas istniejących krajów. Jego imperialność nie może oznaczać tylko roszczeń do dużego terytorium.

Wszystko, co ma sens, zaczyna się od góry. Tak jest w niebie, tak musi być i na ziemi. Na czele Imperium stanie Imperator, jednak nie zwykły cesarz, których wielu już przyszło i odeszło. Ten Imperator nie odejdzie, nie podda się presji ulicy, ani zagranicy. Będzie rządził zgodnie ze swoim najlepszym rozumieniem interesów Imperium. On będzie punktem stałym. Gdy sztormy zmyją Imperium, on wciąż będzie imperatorem na jednej barce, którą Absolut ześle mu, by uratował się i odbudował struktury. Bez Imperatora nie ma Imperium. Jeśli nawet tysiąc poddanych wystąpi przeciwko samotnemu Imperatorowi, nie przestanie on dzierżyć władzy. 

Imperatorowi towarzyć powinna Rada. Jeśli nie będzie Rady, Imperium wciąż będzie istnieć. Jeśli Rada zdradzi Imperatora, wówczas ona przestanie być Radą, ale Imperator nie przestanie być Imperatorem. W skład Rady wejdą mężowie godni zaufania, wskaże ich sam władca. Jednym z nich będzie Megascholarcha, najzacniejszy spośród kasty filozofów. Drugim zaś Megastrateg, pierwszy z dowódców wojsk imperialnych. Trzecie miejsce zajmie Megaekonom, przedstawiciel wytwórców. 

Cała ziemia będzie w rękach Imperatora, tak długo, dopóki nie ulegnie ona zagładzie. Choćby i czarty wydarły kawałek ziemi i ustanowiły na nich swoją republikę, działanie ich nie będzie liczyło się w oczach Absolutu. Powierzenie danego terenu przez Imperatora osobie lub zbiorowości nie sprawia, że traci on nad nim swoją niezaprzeczalną zwierzchność. 

Nie jest dobrze, by człowiek pozostawał poza zbiorowością, choć nie jest to całkowicie wykluczone. Poza, czy raczej ponad wszelkimi zbiorowościami stoi Imperator i jego Rada. Wszyscy inni powinni należeć do etnosu lub polis. Wspólnoty te, pod warunkiem przestrzegania praw imperialnych, mogą cieszyć się swobodą samookreślenia i rozwoju w wybranym kierunku. Gdyby jednak złamały prawa kardynalne, zostaną unicestwione. 

Sobór etnosów i poleis obdarzony zostanie nadzwyczajnym przywilejem wyznaczania jednego trybuna ludowego na pół roku. W tym czasie będzie on mógł reprezentować interesy ludu przed Radą i Imperatorem i nie będzie mu groziło wygnanie, nawet w przypadku krytyki działań Rady. Jedna osoba nie będzie mogła pełnić funkcji trybuna dwa razy z rzędu.

Podstawą życia w Imperium będzie twórczość. Każdy stan prowadzić będzie twórczość na miarę swoich możliwości duchowych, Imperator będzie strzegł jednak równowagi, by kultura stanu trzeciego nie zawładnęła filozofami i wojownikami, bowiem zniszczenie odrębności stanów przodujących grozi Imperium katastrofą. 

Zgrzeszyłby jednak ten, kto uwierzyłby, że Imperium Novum może być rajem na ziemi, sielanką bez żadnych problemów, sporów, rywalizacji lub polityki. Nie wszystkie etnosy i poleis będą takie same. Etnarchowie będą wybierani w ramach zasad poszczególnych etnosów, możliwa więc będzie wewnętrzna polityka. Filozofowie będą wadzić się w Akademii, wojownikom przypadnie walka o granice Imperium, a wytwórcy będą zmierzać w kierunku dobrobytu swojego i swoich wspólnot. 

Horyzont ten przedstawiam tak, jako dzisiaj go dostrzegam.

12.05.2022, Efrem Pustelnik.

Komentarze